Ze skrajności w skrajność, czyli dlaczego powinnaś jeść gluten

Gdyby zrobić ranking najbardziej napiętnowanych słów roku, w 2016 nie wygrałoby nazwisko żadnego z polityków ani „kryzys”, ani „upał”. Najbardziej napiętnowane słówka tego roku brzmią niewinnie i jeszcze kilka lat temu prawie nikt o nich nie słyszał. Bo czy ktokolwiek przed erą fit zastanawiał się nad zawartością szkodliwego białka roślinnego w pysznym, ciepłym chlebku z piekarni? I czy w sklepach zamiast mleka do kakao wybieraliśmy jego substytut bez laktozy? Jak to się stało, że z totalnych ignorantów staliśmy się żywieniowymi paranoikami? I czy faktycznie gluten jest taki zły?

Pokolenie wybrednych

Najnowsze wieści od polskich restauratorów głoszą, że wśród dziesięciu klientów znajdzie się co najmniej trzech, którzy zażyczą sobie jedzenie bez glutenu i bez laktozy. Osiedlowe piekarnie i sklepiki coraz częściej specjalizują się w chlebach bez pszenicy. A na blogach o zdrowym żywieniu roi się od wypieków bez mąki, bez nabiału i bez cukru. Ogarnęła nas mania rezygnowania ze składników pokarmowych, które jeszcze kilka lat temu pochłanialiśmy ze smakiem bez opamiętania.

pokolenie-wybrednych

Nagle przestały nam smakować lody, naleśniki i kanapki z szynką (w końcu i do wędlin bardzo często dodawany jest gluten). Wszystko ze względu na rosnącą popularność diet eliminacyjnych. Wydaje się wręcz, że jedzenie wszystkiego nie jest trendy. Jednak czy takie restrykcje naprawdę służą naszemu zdrowiu?

Celiakia i cała reszta

Według oficjalnych danych na celiakię, czyli nietolerancję glutenu, choruje 1% ludzkości. Tym osobom zwykły chleb czy nawet szynka z niską zawartością tego roślinnego białka może naprawdę zaszkodzić. Jest ich jednak niewielu i o swojej chorobie dowiadują się dosyć wcześnie, jeśli są odpowiednio zdiagnozowani. Nieprzyswajanie glutenu skutkuje bowiem nie tylko bólami brzucha i wymiotami, ale też na przykład zatrzymaniem wzrostu masy ciała. Znakomita większość ludzi, którzy w restauracjach proszą o bezglutenowe ciasto, nie choruje, a może nawet nie wykazuje nietolerancji lub alergii, którą można wyleczyć.

Na nietolerancję glutenu choruje około 1% ludzkości

Aby sprawdzić, czy rzeczywiście mamy problem z glutenem, należy zafundować sobie kilkutygodniową dietę eliminacyjną. Po miesiącu niejedzenia chleba, nagłe spożycie czegokolwiek z dodatkiem pszenicy może okazać się ciężkie do strawienia, ale może też okazać się, że absolutnie nic nam nie dolega i nie ma powodów do rezygnowania z tego, co do tej pory stanowiło podstawę naszej diety. Warto też wykonać profesjonalne testy na alergie pokarmowe. Takie badania są kosztowne, jednak realnie pokazują, co nam służy, a z czego powinniśmy zrezygnować lub pozwalać sobie raz na jakiś czas.

Bez glutenu, bez laktozy, bez smaku

Moda na zdrowe żywienie zatacza coraz szersze kręgi. Dużo mówi się o tym, że zdrowe jedzenie nie znaczy nudne, monotonne ani mdłe. I rzeczywiście tak jest – mnogość warzyw, ryb, owoców morza, pysznego mięsa i zdrowych deserów zadowoli nawet najbardziej wymagających smakoszy. Dlaczego więc często świadomie decydujemy się na zrezygnowanie z czegoś, co wcale nam nie szkodzi? Cena chleba bez glutenu przyprawia o zawrót głowy, a jego smak zazwyczaj nie jest zadowalający. Może lepiej ograniczyć spożycie węglowodanów w postaci wypieków, ale raz na jakiś czas pozwalać sobie na pyszne ciasto od mamy albo prawdziwą pizzę?

ciasto

Wydajesz majątek na mleko sojowe, kokosowe lub migdałowe, mimo że wcale nie masz alergii na laktozę? Dlaczego nie dodawać do kawy zwykłego, krowiego o niskiej zawartości tłuszczu, które może być pięciokrotnie tańsze? Czy skutki rezygnowania z cennych witamin i minerałów zawartych w napiętnowanych produktach są warte wysokiej ceny? Osłabienie kondycji włosów i paznokci, problemy z trawieniem i budowaniem masy to tylko niektóre z nich. Może więc warto zastanowić się nad tym, że zdrowa dieta powinna być jak najbardziej zróżnicowana?

Oceń ten post.

Podeślij znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Modnie na jesień cz. 2

Czasami moda lubi płatać nam figle, dlatego na sezon jesień/zima 2016/17 poza typowo zimowymi elementami garderoby pokazały się też rzeczy...

Zamknij