Bieganie w trybie offline, czy to jeszcze możliwe

W poprzednim wpisie zastanawialiśmy się nad potrzebą posiadania elektronicznych akcesoriów do biegania. Była mowa o przydatnych aplikacjach i pulsometrach. Dziś o bieganiu w trybie offline. A może nawet w trybie No Smartphone. Damy radę?

Nierozłączni

Prawda jest taka, że w dobie Internetu naprawdę trudno nam rozstać się z telefonem. Szczególnie, jeśli mamy zwyczaj robić na nim absolutnie wszystko, czyli nie tylko dzwonić i sms-ować, ale też sprawdzać w nim pogodę (zamiast wyjrzeć za okno lub spojrzeć na termometr) albo kontrolować trasę na mapie Google (zamiast na tej papierowej. Czy ktoś ich jeszcze używa?). Dlatego wyjście z domu bez telefonu bardzo często kończy się napadem paniki.

nierozlaczni

Przyzwyczailiśmy się też, że smartphone zabieramy ze sobą na trening biegowy. Słuchamy z niego muzyki, sprawdzamy kilometry i przystajemy na chwilę, gdy akurat ktoś do nas napisze lub zadzwoni. Efekt? Rozproszenie podczas treningu, przerywanie go w celu oddzwonienia lub odpisania, zagłuszenie własnego oddechu głośną, intensywną muzyką w słuchawkach i bieganie w trybie wiecznego czuwania. Mimo że o tym wiemy, bieganie bez telefonu wydaje się nieosiągalne. Czy tak być musi?

Włącz odczuwanie

Jeszcze kilka sezonów temu kogoś, kto zaproponowałby mi bieganie bez słuchawek i sprzętu, nazwałabym szaleńcem. Specjalnie ułożona playlista dodawała mi energii i motywowała do przekraczania granic. Telefon bardzo często spowalniał mnie, bo mam tendencję do biegania za szybko. Dzięki aplikacji kontrolowałam swoje tempo i bardzo często sprawdzałam, ile kilometrów mam już na koncie. Jednak któregoś dnia postanowiłam sprawdzić, czy bieganie w trybie offline naprawdę jest możliwe. Odczucia? Nieporównywalne.

Nie biegniesz w próżni

Jest taka scena w dość świeżym filmie „We are your friends”, kiedy Zac Efron (swoją drogą gra w tym filmie faceta zajmującego się tworzeniem muzyki) zdejmuje słuchawki podczas porannego biegu. Nagle zamiast dudniących dźwięków dostrzega śpiew ptaków, szum drzew, krzyki dzieci, poranne rozmowy ludzi, przejeżdżające samochody, etc. Nie tylko otwiera uszy, ale też oczy! Ta scena idealnie obrazuje fakt, jak bardzo zaślepieni jesteśmy, biegając w słuchawkach i oprzyrządowaniu. Koncentrujemy się na celu, na przekraczaniu własnych granic, na zdobywaniu kilometrów i poprawianiu wyników sprzed tygodnia, zapominając o przyjemności, której dostarcza pobyt w parku czy lesie pełnym cudownych zapachów, dźwięków i widoków.

bieganie-bez-sluchawek

Usłysz swój oddech

Paradoks dzisiejszych czasów świetnie opisuje sam fakt, że bardzo często sprawdzamy pogodę w telefonie zamiast wyjść na balkon. Podobnie jest z pulsem, który mierzy za nas pulsometr, smartwatch albo telefon. Biegając w słuchawkach, nie mamy szans posłuchać, jak brzmi nasz oddech, a bardzo często nie brzmi za dobrze. Podczas aktywności fizycznej odpowiednie oddychanie jest sprawą kluczową dla naszej wydolności i efektywności. Dobry oddech sprawia, że możemy wykonywać ćwiczenia dłużej! Dlatego niezwykle ważne jest wsłuchanie się w siebie szczególnie podczas biegania. Oddech powinien być pogłębiony i spokojny, dopiero wtedy daje gwarancje dobrze wykonanego treningu.

Możesz pomyśleć

Wielu biegaczy chwali swój sport za to, że daje im komfort myślenia. Podczas biegania potrafimy oczyścić umysł, a nawet rozwiązać problemy, które do tej pory stały nam na drodze. Może to kwestia podwyższonej motywacji, która jest obecna przy ćwiczeniach fizycznych? Jednak prawda jest taka, że dopiero bieganie w trybie offline daje prawdziwą możliwość rozmowy z samym sobą. Zakłócanie naturalnego rytmu głośną muzyką i ewentualnymi wiadomościami czy telefonami nigdy nie przyniesie spokoju i racjonalnego podejścia do spraw, które podczas biegania chcemy przemyśleć.

mozesz-pomyslec

O zaletach takiej aktywności można by napisać książkę. Zapewniam, że naprawdę warto spróbować choć raz zupełnie się odłączyć. Może nam się spodoba i nie będziemy chcieli wrócić do biegania w słuchawkach? A może włączymy taki świadomy trening w swój repertuar chociaż raz na jakiś czas?

Oceń ten post.

Podeślij znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Multifunkcyjny kokos

Znacie pojęcie „super food”? Tym mianem określa się produkty spożywcze, które charakteryzują się dużą ilością właściwości. W gronie superbohaterów pokarmowych...

Zamknij